06.03.2014

Rozdział XXXII - Dzień na plaży

     Doszliśmy na plażę. Zatrzymałam się na chwilę, zamknęłam oczy, uniosłam lekko głowę i wciągnęłam te czyste powietrze do płuc. Jak przyjemnie. Po delektowaniu się świeżym powietrzem i promieniami słonecznymi nagrzewającymi moją twarz spojrzałam na morze. Miało różne odcienie, od jasnego niebieskiego przy brzegu po granatowy w okolicach widnokręgu. Piasek był złocisty i kusił, aby przejść po nim gołymi stopami. Ściągnęłam więc klapki i weszłam na rozgrzany piasek. Po chwili dołączył do mnie Jorge. Wybraliśmy sobie miejsce jak najbliżej morza, jednak nie tak bardzo blisko ponieważ nie chcieliśmy, aby zmoczyły nam się nasze rzeczy.
      Rozłożyłam swój miętowy ręcznik i położyłam na nim moją torbę. Zdjęłam bluzkę i spodenki pod którymi miałam strój kąpielowy. Jorge w tym momencie odwrócił się w inną stronę i ściągnął swoją bluzkę i spodenki.
      - Możesz już się odwrócić - zaśmiałam się. Zrobił co mu kazałam. Gdy się odwrócił ujrzałam w pełni jego muskularny brzuch.
      - Nono, masz się czymś pochwalić - powiedziałam na co on się zarumienił. Nie wiem co we mnie wstąpiło. Nigdy tak śmiało nie rozmawiałam z chłopakiem.
      - To co idziemy się kąpać, czy będziesz na mnie patrzeć i podziwiać - teraz to ja się zarumieniłam.
      Jorge złapał mnie w talii i pociągnął w stronę wody. Zaczęłam się śmiać. Prosiłam go żeby mnie zostawił, jednak bez skutku. Gdy już znalazł się w wodzie podszedł do miejsca gdzie było trochę głębiej i... rzucił mną.
     -Aaaa... - Jaka ta woda była zimna. W ramach zemsty podpłynęłam do niego i popchnęłam tak, że po chwili znalazł się pod wodą. Szybko jednak wypłynął na powierzchnię i zaczął się ze mnie śmiać. Zrobiłam zmieszaną minę. Nie wiedziałam o co mu chodzi. Po chwili trochę się uspokoił jednak dalej patrzył na mnie z szerokim uśmiechem na ustach. Zrobiło mi się trochę zimno, więc udałam się na ręcznik. Chłopak podążył za mną. Gdy szłam w stronę naszych rzeczy zauważyłam, że ludzie jakoś dziwnie się na mnie patrzą. Rzuciłam się szybko w stronę mojej torby i zaczęłam szukać lusterka. Znalazłam. Spojrzałam na nie i ujrzałam wielkiego glona wplątanego w moje włosy. Że nic nie poczułam. Wyplątałam go z nich i rzuciłam w Jorge'a. Glon przykleił mu się to torsu. Zaśmiałam się. Zawtórował mi, ściągnął glona i rzucił nim w piasek, po czym położył się na swoim ręczniku na plecach.
     Założyłam bluzkę na ramiączkach w panterkę, która była zrobiona z podobnego materiału co strój kąpielowy. Wsunęłam na nos okulary przeciwsłoneczne i zaczęłam grzebać w torebce w poszukiwaniu kremy z filtrem. Jest, leżał na samym dnie. Na szczęście się nie wylał. Czasami robił mi psikusa, czego skutkiem była torba. wraz z całą zawartością, upaćkana kremem.
     - Mógłbyś mi posmarować plecki? - zapytałam.
     - Jasne - wyprostował się. Wziął ode mnie opakowanie. Wycisnął sobie trochę na rękę po czym zaczął wcierać zawartość tubki w moją skórę. Robił to wolno i delikatnie. Miał takie miłe w dotyku dłonie. Gdy zaczął nacierać mi ramiona przeszedł mnie dreszcz. Czułam jego oddech na moim karku. Po chwili skończył. Rzucił krem na bok. Delikatnie mnie odwrócił. Spojrzał mi w oczy. Słyszałam jego krótki, urywany oddech. Mój też już powoli zaczął przyspieszać. Jorge nachylił się nade mną. Już miał złączyć nasze usta w pocałunku, jednak przerażona tym co za chwilę się wydarzy szybko wstałam i pobiegłam w stronę pobliskiej budki z jedzeniem zostawiając go samego.
   
   
   

14 komentarzy:

  1. zapraszam na nowa notke do mnie ;)
    http://creeating-memories.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. OMG !!
    No nareszcie znalazłam blog, jaki szukałam od dawna! Genialne!
    Kocham i czekam z niecierpliwością na następny rozdział! ;)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Jej <3 Czekam na dalsze losy ! *-*

    http://karo-amazing-live.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. super rozdział :) pozdrawiam

    co powiesz na wspólną obserwację ?

    OdpowiedzUsuń
  5. Kurcze naprawdę bardzo fajny Blog! :)) spodobał mi się będę wpadać tu częściej ps. Obserwuję xD

    OdpowiedzUsuń
  6. Podziwiam osoby ktore prowadza blogi z opowiadaniami. Ja nigdy na taka tematyke chyba byl pomyslu i odwagi nie miala. Powodzenia! :)
    moze wspolna obserwacja? Daj znac u mnie na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zazdroszczę Ci takiego talentu do pisania ;C Ja choć bym chciała to nic sensownego nie napiszę :)

    PS. Nominuję Cię do LBA - Szczegóły u mnie : encircledee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. napewno opowiadanie wciąga, i jet poprawnie i fajnie napisane. jednak torche krótkie ;)
    mojesos.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawe opowiadanie :)
    Lubię oglądać Violette.

    Zachęcam do obserwowania i komentowania mojego bloga :)
    diamonds-bloog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Jestem mile zaskoczona Twoim językiem pisania, jego poprawnością, urozmaiceniem i ubarwieniami! Widziałam dziś tyle beznadziejnie pisanych blogów, że Twój jest wręcz jakimś objawieniem ;) Jedyny mały błąd, na jaki zwróciłam uwagę, to że w pierwszym akapicie powtarza Ci się przymiotnik "czysty" w stosunku do powietrza, a potem morza. Myślę, że to drugie określenie spokojnie możesz zamienić. Co prawda sama tematyka nie jest w moim stylu, ale treść jest całkiem ciekawa i przyjemnie się czyta. I nagłówek masz bardzo fajny :>
    Więc pozostaje mi tylko pogratulować tak dobrze prowadzonego bloga :)
    Pozdrawiam.
    Zapraszam: konie-filmy-ksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziękuję za opinię ;) A tego błędu nie zauważyłam, dziękuję :*

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za każdy komentarz, to dla mnie wiele znaczy ♥ ♥
Każdy z nich motywuje mnie do pisania kolejnych rozdziałów :**
Czytasz = komentujesz
Im więcej komentarzy tym szybciej rozdział <33