Rozłożyłam swój miętowy ręcznik i położyłam na nim moją torbę. Zdjęłam bluzkę i spodenki pod którymi miałam strój kąpielowy. Jorge w tym momencie odwrócił się w inną stronę i ściągnął swoją bluzkę i spodenki.

- Nono, masz się czymś pochwalić - powiedziałam na co on się zarumienił. Nie wiem co we mnie wstąpiło. Nigdy tak śmiało nie rozmawiałam z chłopakiem.
- To co idziemy się kąpać, czy będziesz na mnie patrzeć i podziwiać - teraz to ja się zarumieniłam.
Jorge złapał mnie w talii i pociągnął w stronę wody. Zaczęłam się śmiać. Prosiłam go żeby mnie zostawił, jednak bez skutku. Gdy już znalazł się w wodzie podszedł do miejsca gdzie było trochę głębiej i... rzucił mną.
-Aaaa... - Jaka ta woda była zimna. W ramach zemsty podpłynęłam do niego i popchnęłam tak, że po chwili znalazł się pod wodą. Szybko jednak wypłynął na powierzchnię i zaczął się ze mnie śmiać. Zrobiłam zmieszaną minę. Nie wiedziałam o co mu chodzi. Po chwili trochę się uspokoił jednak dalej patrzył na mnie z szerokim uśmiechem na ustach. Zrobiło mi się trochę zimno, więc udałam się na ręcznik. Chłopak podążył za mną. Gdy szłam w stronę naszych rzeczy zauważyłam, że ludzie jakoś dziwnie się na mnie patrzą. Rzuciłam się szybko w stronę mojej torby i zaczęłam szukać lusterka. Znalazłam. Spojrzałam na nie i ujrzałam wielkiego glona wplątanego w moje włosy. Że nic nie poczułam. Wyplątałam go z nich i rzuciłam w Jorge'a. Glon przykleił mu się to torsu. Zaśmiałam się. Zawtórował mi, ściągnął glona i rzucił nim w piasek, po czym położył się na swoim ręczniku na plecach.

- Mógłbyś mi posmarować plecki? - zapytałam.
- Jasne - wyprostował się. Wziął ode mnie opakowanie. Wycisnął sobie trochę na rękę po czym zaczął wcierać zawartość tubki w moją skórę. Robił to wolno i delikatnie. Miał takie miłe w dotyku dłonie. Gdy zaczął nacierać mi ramiona przeszedł mnie dreszcz. Czułam jego oddech na moim karku. Po chwili skończył. Rzucił krem na bok. Delikatnie mnie odwrócił. Spojrzał mi w oczy. Słyszałam jego krótki, urywany oddech. Mój też już powoli zaczął przyspieszać. Jorge nachylił się nade mną. Już miał złączyć nasze usta w pocałunku, jednak przerażona tym co za chwilę się wydarzy szybko wstałam i pobiegłam w stronę pobliskiej budki z jedzeniem zostawiając go samego.
zapraszam na nowa notke do mnie ;)
OdpowiedzUsuńhttp://creeating-memories.blogspot.com/
OMG !!
OdpowiedzUsuńNo nareszcie znalazłam blog, jaki szukałam od dawna! Genialne!
Kocham i czekam z niecierpliwością na następny rozdział! ;)))
Dziękuję ;)
UsuńJej <3 Czekam na dalsze losy ! *-*
OdpowiedzUsuńhttp://karo-amazing-live.blogspot.com/
super rozdział :) pozdrawiam
OdpowiedzUsuńco powiesz na wspólną obserwację ?
już obserwuję :)
UsuńKurcze naprawdę bardzo fajny Blog! :)) spodobał mi się będę wpadać tu częściej ps. Obserwuję xD
OdpowiedzUsuńPodziwiam osoby ktore prowadza blogi z opowiadaniami. Ja nigdy na taka tematyke chyba byl pomyslu i odwagi nie miala. Powodzenia! :)
OdpowiedzUsuńmoze wspolna obserwacja? Daj znac u mnie na blogu :)
Masz talent do pisania ;DD
OdpowiedzUsuńZazdroszczę Ci takiego talentu do pisania ;C Ja choć bym chciała to nic sensownego nie napiszę :)
OdpowiedzUsuńPS. Nominuję Cię do LBA - Szczegóły u mnie : encircledee.blogspot.com
napewno opowiadanie wciąga, i jet poprawnie i fajnie napisane. jednak torche krótkie ;)
OdpowiedzUsuńmojesos.blogspot.com
Ciekawe opowiadanie :)
OdpowiedzUsuńLubię oglądać Violette.
Zachęcam do obserwowania i komentowania mojego bloga :)
diamonds-bloog.blogspot.com
Jestem mile zaskoczona Twoim językiem pisania, jego poprawnością, urozmaiceniem i ubarwieniami! Widziałam dziś tyle beznadziejnie pisanych blogów, że Twój jest wręcz jakimś objawieniem ;) Jedyny mały błąd, na jaki zwróciłam uwagę, to że w pierwszym akapicie powtarza Ci się przymiotnik "czysty" w stosunku do powietrza, a potem morza. Myślę, że to drugie określenie spokojnie możesz zamienić. Co prawda sama tematyka nie jest w moim stylu, ale treść jest całkiem ciekawa i przyjemnie się czyta. I nagłówek masz bardzo fajny :>
OdpowiedzUsuńWięc pozostaje mi tylko pogratulować tak dobrze prowadzonego bloga :)
Pozdrawiam.
Zapraszam: konie-filmy-ksiazki.blogspot.com
Dziękuję za opinię ;) A tego błędu nie zauważyłam, dziękuję :*
OdpowiedzUsuń