01.08.2014

Capitulo 3


       - Co miał mi powiedzieć? - zapytał. Jego złość zastąpiło zdziwienie.
       - To ja będę twoją asystentką... - odpowiedziałam cicho.
       - I mój ojciec ci to powiedział?
       Pokiwałam delikatnie głową. Jorge wyciągnął swój telefon, ja natomiast wyszłam z jego gabinetu, nie chcąc mu przeszkadzać, jednak przez cały ten czas się w niego wpatrywałam. Wszystko jest dźwiękoszczelne, więc nic nie słyszałam. Jego twarz wyrażała jednak, że był zdenerwowany. Czasem miałam wrażenie, że krzyczy. W końcu zakończył rozmowę, rzucił telefon na biurko i wskazał na mnie palcem. Wolnym krokiem ruszyłam w jego stronę.
        - Co ty sobie wyobrażasz? - krzyknął. Wzdrygnęłam się - myślisz, że pójdziesz do mojego ojca i będziesz miała wszystko?
        - Ja wcale...
        - Ten jeden raz. Zaczynasz już teraz.
        - A co z nią? - zapytałam, wskazując na dziewczynę stojącą za białym biurkiem.
        Wyszedł ze swojego szklanego biura. Podążyłam za nim.
        - Kellie wylatujesz - powiedział od tak sobie. Zwalnia dziewczynę i to tak dosadnie? Może lepiej nie będę go bardziej denerwowała. Co ona musi teraz czuć? Spojrzałam na nią. Zbyt mocny makijaż, włosy całe spryskane lakierem do włosów, wyzywający ubiór. No cóż, pewnie pod tą "maską" jest ładna.
         Spoglądała to na mnie, to na Jorge zszokowana.
        - Ale...
        - Podziękuj mojemu ojcu - rzucił i ruszył do windy. Gdy jej drzwi się za nim zamknęły jego była sekretarka groźnie na mnie spojrzała.
       - Ty - wskazała na mnie palcem i zmrużyła oczy - to na pewno twoja sprawka!
       - Moja?! To mnie zatrudnił właściciel tej firmy.
       - A mnie jego syn!
       - Kto tu jest ważniejszy? - zapytałam. Uświadomiłam sobie właśnie co. Nieważne. Przynajmniej zaniemówiła. Pozbierała wszystkie swoje rzeczy i już chciała wsiąść do windy gdy odwróciła się ostatni raz w moją stronę.
       - On i tak nie będzie twój - rzuciła gniewnie, po czym odjechała.
       Co to miało być? Ona myśli, że chce tu pracować tylko i wyłącznie ze względu na Jorge'a? Zaśmiałam się pod nosem. On jest jedynym powodem dlaczego mi się tu nie podoba. Jest niemiły, arogancki, zbyt pewny siebie. Owszem jest przystojny, ale za to charakter ma podły. Dla mnie nie liczy się wygląd, pozycja czy grubość portfela, dla mnie najbardziej wartościowe jest serce. Bez niego, nie ma miłości. Bez miłości, nie ma związku. A ja nie chcę być dziewczyną na jedną noc.
       Podeszłam do mojego biurka. Wrzuciłam torebkę do jednej z szuflad. Komputer już być włączony. Nie przyniosłam żadnych osobistych przedmiotów, które zwykle zdobią stanowiska innych. Nie chcę by ktoś je widział, w końcu to są rzeczy osobiste. A już na pewno nie chciałabym, żeby oglądał je Jorge.
      Nie wydarzyło się nic ciekawego podczas tego dnia. Telefon dzwonił tylko dwa razy, więc trochę mi się nudziło. Nie dostałam dzisiaj żadnych obowiązków, ponieważ mój szef nie raczył się pojawić. Spojrzałam na zegarek w komputerze. Szesnastka. Koniec na dziś. Wyciągnęłam torebkę z szuflady i ruszyłam do windy. Gdy nią jechała, usłyszałam krótkie piknięcie. Dostałam sms-a. Zaczęłam szukać mojego telefonu. Jak na złość nie umiałam się go doszukać. Winda zatrzymała się. Nadal grzebiąc w torebce, ruszyłam do przodu.
    Nagle poczułam, że się z kimś zderzam. Było to jak uderzenie w niewidzialną ścianę, która nagle wyrosła przede mną. Podniosłam wzrok. Stanęłam jak wryta, nie mogąc oderwać oczu od mężczyzny, który z bliska wydawał się jeszcze bardziej przystojny, chociaż nie sądziłam, że to w ogóle możliwe. Nigdy nie widziałam tak cudownych włosów u mężczyzny. Były trochę dłuższe, lśniące oraz specjalnie rozczochrane. Ta fryzura uzupełniała jego wizerunek niegrzecznego biznesmena. To znaczy ja tak o nim w tym momencie pomyślałam.
   Zacisnęłam dłonie, by powstrzymać ochotę dotknięcia ich, sprawdzenia, czy były w dotyku tak miękkie, jak się zdawało. Spojrzałam w jego oczy. To co w nich ujrzałam, ogromnie mnie zdziwiło. Wesołe iskierki. Co za miła odmiana.
     - Znowu na mnie wpadasz... To chyba zaczyna być twoje hobby. Choć ten raz jest o wiele bezpieczniejszy - powiedział. Czy ja właśnie usłyszałam nutkę rozbawienia?
     Od bliskości jego ciała zaczęła mrowić mnie skóra. Dopiero teraz zauważyłam, że lekko mnie przytrzymuje. Miał silny uścisk. Zrobiło mi się gorąco, poczułam jak miękną mi kolana. Te dłonie... Nie dałam jednak ponieść się fantazji i momentalnie się otrząsnęłam. To przecież twój szef! A na dodatek za nim nie przepadasz i to się prędko nie zmieni. A może jednak? To jego oblicze było zupełnie inne niż to z jakim się spotkałam jeszcze dzisiaj rano.
    Nie wiedziałam co mu powiedzieć, więc siedziałam cicho, wpatrując się w niego. W końcu się ode mnie odsunął.
    - Do jutra, panno Stoessel - rzucił oschle i odszedł.
    Stałam tam jeszcze przez chwilę zszokowana. Najpierw jest taki miły, a później znów nakłada na siebie to oschłe wcielenie. O co tu chodzi? Z mętlikiem w głowie wróciłam do domu. Zjadłam obiadokolację, wzięłam prysznic, umyłam zęby po czym położyłam się do łóżka. Nie byłam jednak zmęczona, było jeszcze wcześnie. Jednak nie umiałam się na niczym skupić. Przez cały ten czas chodził mi po głowie Jorge, jego zmiany nastroju oraz moja własna reakcja na niego. Niczego nie umiałam zrozumieć. W końcu się poddałam i odpłynęłam do krainy snów.

22 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Słoneczko!
      Masz rację. Rozdział jest cudny, po prostu cudny. Podziwiam Cię naprawdę, że dałaś radę coś napisać. Wyszło niesamowicie.
      Cudeńko, cudeńko, cudeńko!
      Rozdział jest piękny, cudowny. I nie są to tylko puste słowa. Naprawdę tak jest. Ty wiesz, a w każdym razie powinnaś wiedzieć, że piszesz wspaniale i zawsze pisałaś.
      Jesteś świetna!♥♡ Całe to opowiadanie wymiata!
      No cóż.
      To nie będę juz się tak rozpisywać :-}
      Świetny rozdział.
      Niedługo będziesz lepsze ode mnie :O xD A czekaj, już jesteś...może troszeczkę c;
      Jesteś naprawdę wspaniała!
      A teraz na temat rozdziału:
      A jednak nie, bo już było :) XDd
      Kończę, bo serio gadam bzdury C:
      Kocham cię <333
      Saludos, Vivien <3

      PS : PIERWSZA! <3

      Usuń
    2. Dziękuję ;*
      Też kocham <333

      Usuń
  2. Boski !
    No to witamy Viole w firmie :) Leon sobie poszedł, a pozniej na niego wpadła :D No na prawdę może to byc jej hobby :) O Leoś był miły ;) Może nie okarze się taki zły. Już czekam na kolejny rozdział ;***
    Kocham Cię <333

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo mi się podoba ten rozdział , zresztą jak każdy ... <333 kocham twój styl pisania ,cb też , nadajesz się do tego jak nikt inny,myślę że posty bd częściej bo już nie mogę się doczekać dalszego ciągu ;* Życzę Ci powodzenia z pisaniem , żeby ci wpadaly coraz to ciekawsze pomysły na kolejne rozdziały.A co do rozdziału to rozsmieszylo mnie o tym dotknięciu włosów xd , czekam na kolejny rozdział <333333333!
    Twoja Myszka ;*

    OdpowiedzUsuń
  4. Szczęka mnie boli od uśmiechania się.Serio,nie mogę powstrzymać się od śmiechu w takich momentach,jak pod koniec.JESTEŚ GENIUSZEM.Mam ochotę cię wyściskać,za poprawienie mi wieczoru :I Moja wyobraźnia oczywiście zaczęła szaleć,bo to przecież ja,ehehe.W sumie szkoda,że nie zakończyłaś tego inaczej,ale jak masz własne wyobrażenie na bloga,to nie wnikam C: I to takie słodkie.W sensie rozumiesz,Byczek i ten jego charakterek ♥
    Oke,to ja idę,tradycyjnie życzę ci weny i czasu,chęci etc.
    Papa C:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W końcu to byczek ;)
      Jednak za szybko razem nie będę, Jorge rozegra to powoli ^^

      Usuń
  5. Bardzo fajny ten rozdział i bardzo ładny blog,aż chce się czytać,przejrzysty bardzo :)
    Jestem tutaj po raz pierwszy,ale mam nadzieję,że nie ostatni.Może wspólna
    obserwacja między nami? Daj znać u mnie w komentarzu,a ja na pewno
    się odwdzięczę :) Pozdrawiam
    CLICK

    OdpowiedzUsuń
  6. Ojeny, świetny rozdział :)
    Masz genialne pomysły i cudownie piszesz ^^
    Zyczę weny i czekam na next <3
    Buziaki :**

    OdpowiedzUsuń
  7. Nic dodać ,nic ująć. Cała moja Kamila :* Leon na pewno będzie typem faceta , który nie będzie mógł odgonić się od gorących kobiet.Jednak wydaje mi sie ,że po pewnym czasie znudzą mu sie i zainteresuje sie tylko i wyłącznie główną bohaterką.Zniecierpliwiona czekam na kolejne rozdziały :*

    OdpowiedzUsuń
  8. wow! cudne podoba mi się !
    ps. nowy na : http://niesmiertelny-czlowiek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Na sam początek przepraszam za opóźnienie!! Nie wiem jak to się stało.Przepraszam! Przeczytałam wszystko i powiem Ci że to jest genialne. Nowe postacie, fabuła. Om. Zapowiada się cudownie.! Czekam na czwóreczkę.
    Na blogu pojawił się zwiastun jeśli masz ochotę to zerknij. Pozdrawiam i życzę weny xx
    http://lonelygirl-fanf-1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Kochana <3 Trójeczka już jest i Kasia dostaje szału xD Ale nic... Musiałam od razu przeczytać i... Jak zawsze się nie zawiodłam <3 Genialny rozdział, tylko za krótki ;c Ja chcę więcej! Masz ogromniasty talent i uwielbiam wszystkie Twoje opowiadania <3 Viola się zakochuje w Leonie *o* Ja to wiem i Ty to wiesz, i Ty wiesz, że ja wiem, i Ty wiesz, że ja wiem, że Ty wiesz, i Ja wiem, że Ty wiesz, że ja wiem <3 Hahhahaahh taki wielki sekret <3 No co jest z Leonem?! O.o Come on! Violka to najlepsza laska ever! ;3 Mam prośbę xD Niech ona się specjalne ubiera tak wyzywająco, no plooooseeee ;* Zrobisz to dla mnie prawda? ;* Czekam na nexcika niecierpliwie ^-^ Przesyłam buziaki ;*
    Katarina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. *Martina zakochuje się w Jorge *o*
      *No co jest z Jorge'm?!
      *Martina to najlepsza laska ever!

      Usuń
  11. Super to opowiadanie czytam kolejne rozdziały z chęcią i ciekawością <3

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za każdy komentarz, to dla mnie wiele znaczy ♥ ♥
Każdy z nich motywuje mnie do pisania kolejnych rozdziałów :**
Czytasz = komentujesz
Im więcej komentarzy tym szybciej rozdział <33