03.11.2014

Capitulo 21

Leonetta Violetta En Vivo animated GIF
Rozdział dedykuję Veronice Blanco 

      W końcu drzwi się rozsunęły. Odetchnęłam z ulgą. Wyszłam jako pierwsza, nie czekając, aż którekolwiek z nich się ruszy. Przeszłam przez duży, tętniący życiem hol. Dookoła było pełno ludzi, którzy stali lub siedzieli na luksusowych, szerokich kanapach. 
      Skierowałam się w stronę wejścia do restauracji. Za mną podążała para, przed chwilą przyłapana na gorącym uczynku. Moje serce nadal krwawi. Nieodwzajemniona miłość to najgorsza rzecz jaka mogła mi się przytrafić. Na każdym kroku widzę, że O N nie może być mój. Różni nas tak wiele. Pochodzimy z dwóch różnych światów. 
      Wybrałam miejsce w najbardziej odległym kącie sali. Stolik dla dwojga. Usiadłam tu z myślą, że oni wybiorą inne miejsce. Znowu się pomyliłam. Mercedes zajęła miejsce na przeciwko mnie, a Jorge dostawił sobie krzesło.
      Przyjrzałam im się dokładniej. Tworzyli niezwykłą parę - Mechi w złotej sukience do ziemi, Jorge w garniturze i krawacie. W mojej zwykłej, białej sukience czułam się, jakbym tu nie pasowała. Była tylko zbędnym elementem. 
      Po chwili przy naszym stoliku stał już kelner. Dał każdemu z nas po MENU i się oddalił. Spojrzałam na spis potraw, po czym stwierdziłam, że wcale nie jestem głodna. Podczas gdy mój szef i jego partnerka delektowali się wykwintnymi potrawami, sączyłam sok pomarańczowy. 
     Po głowie chodził mi tylko J E G O uśmiech, jakim obdarzył mnie w windzie. Czyżby całował Mercedes specjalnie, żebym była zazdrosna? Ale skąd mógł wiedzieć, że akurat ja będę tą, która ich przyłapie. Mam dość tych ciągłych pytań. 
     Rozglądnęłam się po sali, w poszukiwaniu znajomej twarzy Clement'a. Niestety nigdzie go nie dostrzegłam. Spuściłam głowę zrezygnowana. 
      Jutro była pierwsza prezentacja naszego projektu. Miała się odbyć w naszym hotelu. Ja i Mercedes musimy na niej dopilnować, by naszym gościom niczego nie brakowało. To jest podawać kawę, ciastka, dać im odpowiednie dokumenty, w których w skrócie opisany jest cały projekt. Gdy to zrobimy Jorge przystąpi do prezentacji.
       - Martino, idziesz? - usłyszałam chłodny ton mojego szefa.
       Grzecznie wstałam. Tym razem to ja za nimi podążyłam. Nie miałam jednak ochoty jechać z nimi znowu tą cholerną windą. Zdecydowałam się więc na schody. Trochę ruchu jeszcze nikomu nie zaszkodziło.
       Po wejściu na trzecie piętro zaczęłam siebie wyzywać. Co mi strzeliło do głowy? Iść na ostatnie piętro po schodach. Tylko ja mogłam na coś takiego wpaść. I to tylko dlatego, by nie jechać z Jorge'm i Mercedes. 
       Zrezygnowana udałam się do windy. Szybko znalazłam się przed drzwiami naszego apartamentu. Nacisnęłam klamkę, o dziwo drzwi były otwarte. 
       Od razu znalazłam się w głównej części. To co tam ujrzałam, zdziwiło mnie. Na stole stała imponująca kompozycja z czerwonych róż. W pomieszczeniu unosił się cudowny zapach, którym głęboko się zaciągnęłam. 
       Obok bukietu stał Jorge, który w ręku zgniatał różowy bilecik.
       - Dla kogo to? - zapytałam. 
       Szybko odwrócił się w moją stronę, ciskając gniewne spojrzenie. Nie przejęłam się nim i patrzyłam na niego wyczekująco, czekając, aż udzieli mi odpowiedzi.
       - Dla ciebie - powiedział, zaciskając zęby. 
       Podał mi karteczkę, która była cała pognieciona. Rozwinęłam ją.
      
        Chciałbym się z Tobą spotkać. 
          Clement

       Opuszkiem palca przejechałam po jego odręcznym piśmie. Romantyczny gest z jego strony. Uśmiechnęłam się do siebie. Do bileciku dołączona była kartka z jego numerem telefonu. Postanowiłam, że jutro z samego rana do niego zadzwonię.
       Zaczęłam się zastanawiać, skąd wiedział w jakim apartamencie się zatrzymałam. Musiał mieć znajomości. 
       Spojrzałam jeszcze raz na róże. Musiały kosztować fortunę. Wywarł na mnie ogromne wrażenie. Nie sądziłam, że stać go na taki miły gest.
       Przypomniałam sobie, że Jorge nadal znajduje się w pomieszczeniu. Spojrzałam na niego. Jego twarz na powrót nie wyrażała żadnych emocji. Znów nałożył na siebie maskę. 
       - Dlaczego to pogniotłeś? - zapytałam, wskazując na kartkę, którą włożyłam z powrotem do bukietu. 
       - Nie podoba mi się ten facet - odparł, mrużąc niebezpiecznie oczy.
       - Dlaczego? - na mojej twarzy odmalowało się zaskoczenie.
       - Sposób w jaki na ciebie patrzy... 
       - Co cię to obchodzi?! - wykrzyknęłam przerywając mu. - Nie powinieneś mieszać się w moje sprawy. W końcu nic głębszego nas nie łączy. Czujemy tylko.. - zająknęłam się.
       - Co czujemy? - zapytał cicho. 
       - Wrogość - odparłam bez zastanowienia. 
       - Tak sądzisz? - Nie powiedział nic więcej. Patrzył tylko wyczekująco.
       Cisza, która zapadła, była nie do zniesienia. Nie potrafiłam wydusić ani słowa. Zaskoczył mnie. Po raz kolejny. Zacisnęłam oczy, starając się uspokoić. O jakim innym uczuciu, jakim się nawzajem darzymy, może być mowa? Na pewno nie o miłości. To jest tylko jednostronne.
       Wrogość. To słowo, było pierwszym, jakie mi przyszło na myśl. Ale może trochę za mocno to ujęłam. Ja go mogę jedynie pociągać. Choć czasem z jego zachowania wynika, że nie darzy mnie sympatią. 
       - Przepraszam - wyszeptałam i uciekłam do swojego pokoju.
       Zostawiłam go tam samego. No nie do końca. Pewnie Mercedes gdzieś tam się koło niego kręci. 
       Jestem pewna, że on nigdy nie będzie samotny. Zawsze znajdzie się jakaś, która poleci na to wszystko co ma do zaoferowania - a jest tego sporo - i się nim zajmie. 
       Zabrałam koszulę nocną z mojej torby i weszłam do łazienki, przylegającej do mojego pokoju. Powinnam wziąć się w garść i przestać o nim myśleć. Muszę postarać się wyrzucić go z mojego umysłu.
       Spięłam wysoko włosy w zwykły kucyk i weszłam pod prysznic. Odkręciłam kran. Po moich policzkach płynęły łzy, mieszające się z kroplami wody.
       To trudne. Ja tak nie mogę. Z jednej strony wiem, że muszę przestać o nim myśleć w ten sposób. Przestać marzyć o jego ciepłych ustach. Wymazać z pamięci, jak to jest być w jego ramionach i czuć ten wspaniały zapach. 
       Z drugiej jednak coś cały czas przyciąga mnie do niego, do jego ciepłych ramion, w których niejeden raz już się znalazłam. 
       Wycierając się ręcznikiem, miałam już mętlik w głowie. Nie wiedziałam co robić. Pozwolić temu trwać dalej, czy przerwać to zanim będzie za późno na odwrót. Chociaż, pewnie już jest...
        Ubrana i wykąpana ułożyłam się wygodnie w łóżku. Tej nocy śniłam o błękitnych oczach, w których kryje się wiele tajemnic...
___________
Kolejny rozdział za nami ;D
Jorge robi się coraz bardziej zazdrosny o Clementa ^^
Czekam na wsze opinie :**
KOCHAM WAS ♥♥

11 komentarzy = rozdział 22

22 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Pierwsza! Oh yeah!
      Rozdział jak zawsze świetny <3
      Clemeeent ;/ coś chyba za romantyczny: ( viola ma być z leooooonem! Mimo, ze on taki tajemniczy; )
      Przepraszam, ze tak dawno mnie tu nie było:(
      Kc;*
      Czekam na next: *

      Usuń
  2. Cudowny :*
    Jorge, może zdecydujesz się xd
    Ale fajnie, że jest zazdrosny ^^
    Czekam na jakiś zwrot akcji, przepraszam że krótki kom ale jestem w autobusie i wracam dopiero do domu ;c
    Życzę weny i czekam na next <3
    #buziaki :***

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowny !
    Dziękuję ci za dedykację tak wspaniałego rozdziału :)
    Szkoda mi tej Violi no ! Ona się w nim zakochała, a on takie rzeczy :( Ja myślę, a raczej ja to wiem, że on już coś do niej czuje bo inaczej nie robiłby takich rzeczy na jej oczach i nie byłby tak cholernie zazdrosny o Clementa ;) Taki piękny bukiet dostała od niego O.O Czekam na kolejny cudowny rozdział ;*
    Kocham Cię <333

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też Cię kocham mycha ♥
    To teraz powinnam walnąć taki motywujący komentarz co nie? ^^ Żebyś mi szybko napisała nexcika ^^
    Ale jestem taka leniwa i mi się nie chce ;p Muszę się ogarnąć i napisać, a nie narzekać xDDD
    A jeszcze wcześniej... LUDZIE KOMENTUJCIE, BO IM SZYBCIEJ KOMY, TYM SZYBCIEJ NEXT, A JA CHCĘ NEXTA ;3
    Hmmm... To teraz pora przejść do właściwej części komentarza ;*
    Ale żeś cudeńko napisała *O*
    Normalnie już tymi 3 linijkami na GG mnie zaciekawiłaś, ale teraz to... WOW! <333
    " Po głowie chodził mi tylko J E G O uśmiech, jakim obdarzył mnie w windzie. Czyżby całował Mercedes specjalnie, żebym była zazdrosna? Ale skąd mógł wiedzieć, że akurat ja będę tą, która ich przyłapie."
    To takie owwwwwwwwww *O* Martina doszła do tego samego wniosku co my ^^ Ale w sumie ma rację... Skąd Jorge wiedział? O.o
    Nieważne! Ważne, że chciał w niej wzbudzić zazdrość ^^
    "Obok bukietu stał Jorge, który w ręku zgniatał różowy bilecik."
    Jorge jest zazdrosny ^^ Jorge jest zazdrosny ^^ Jej! <333
    "Szybko odwrócił się w moją stronę, ciskając gniewne spojrzenie. Nie przejęłam się nim i patrzyłam na niego wyczekująco, czekając, aż udzieli mi odpowiedzi.
    - Dla ciebie - powiedział, zaciskając zęby."
    Ależ on musi być wkurzony ;3 Hahahahah rozwalający jest <333 I kochany *O*
    "Podał mi karteczkę, która była cała pognieciona. Rozwinęłam ją.
    Chciałbym się z Tobą spotkać.
    Clement"
    Powiedz, że się z nim spotka! Musi <333 Bo wtedy Jorge będzie bardziej zazdrosny ^^ A co? Jorge rozpoczął grę? Tini gra dalej ^^
    I ten najlepszy fragmencik...
    "- Dlaczego to pogniotłeś? - zapytałam, wskazując na kartkę, którą włożyłam z powrotem do bukietu.
    - Nie podoba mi się ten facet - odparł, mrużąc niebezpiecznie oczy.
    - Dlaczego? - na mojej twarzy odmalowało się zaskoczenie.
    - Sposób w jaki na ciebie patrzy...
    - Co cię to obchodzi?! - wykrzyknęłam przerywając mu. - Nie powinieneś mieszać się w moje sprawy. W końcu nic głębszego nas nie łączy. Czujemy tylko.. - zająknęłam się.
    - Co czujemy? - zapytał cicho.
    - Wrogość - odparłam bez zastanowienia.
    - Tak sądzisz? - Nie powiedział nic więcej. Patrzył tylko wyczekująco."
    Zazdrość Jorge jest taka słodka <333 On jest taki uroczy ^^ A Martina pazurki pokazuje <333
    "Tej nocy śniłam o błękitnych oczach, w których kryje się wiele tajemnic...:
    Owwwwwwwwwwwww <333 To takie kochane <333
    Już czuję, że nexcik będzie... Aaaaaaaaaaaaa <333
    Nie mogę się doczekać! DO JAKIEGO STANU TY MNIE DOPROWADZASZ?! ;o
    Ach... Zdecydowanie jesteś ZA BARDZO UTALENTOWANA ^^
    Czekam na nexcika niecierpliwie ;3
    Tym razem też liczę na jakiś fragmencik <333
    Buziaki ;*
    Katarina - Your sister ^^
    P.S. Tak, wiem, że skopiowałam do koma połowę rozdziału >_< Wybaczysz ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybaczam ♥
      Bez przesady. Chyba NIEWYSTARCZAJĄCO UTALENTOWANA.
      Wyślę fragmencik jak tylko go napiszę :*
      Spotka się z Clementem ;D O to proszę się nie martwić ^^
      A Jorge będzie pełnił rolę takiego ojca, więc wiesz ;D
      Kocham (bo jak można nie kochać siostry) ♥ ♥

      Usuń
    2. Dziękuję ♥
      Ja nie przesadzam ;* Masz ogromny talent kochanie i musisz wreszcie w siebie uwierzyć ^^
      To ja będę sobie na niego czekać ;3 Ale mam nadzieję, że nie za długo ;*
      Aaaaaaaa ♥ I będzie moje wymarzone spotkanie ^^ A to znaczy... BĘDZIE ZAZDROSNY JORGE *O* Owwwwww ♥ Nie mogę się już doczekać ^^
      Jorge - ojciec... Uhmmm... Jasne... Ojciec nie jest zazdrosny w ten sposób xD
      Po prostu Jorge chce mieć ją na własność do konkretnych celów ♥
      I ten nawiasik ^^ Całkowita prawda ♥
      P.S. Kocham bardziej ;* ♥

      Usuń
  5. rozdział cudowny zresztą jak zawsze <3
    Jorge taki zazdrosny <3
    Nie rozpisuje się :)
    Czkam na next i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolejny rozdział *o*
    Ach skąd ty masz ten talent kochana?
    Haha Tini specjalnie do dwuosobowego stolika, a Jorge sobie krzesło dostawił xdddd
    Wszystko idealnie gdyby nie ta Mechi.
    Ta dziewczyna działa mi na nerwy. Taka lafirynda :p
    Ale wybaczam ci :*
    Kurcze byłam przekonana, że to nigdy nie nastąpi, ale...
    Clement dziękuję ci! Uwielbiam cię chłopaku! Wkurzaj Jorge dalej!
    Dobra czytając zdanie wyżej kolejny raz doszłam do wniosku, że już czas zapisać się do psychologa.
    1. Napisałam Clement, a nie Cement.
    2. Podziękowałam mu.
    3. Kazałam mu wkurzać Jorge! o.O
    WTF?! Co ze mną nie tak?
    No, ale to wszystko prowadzi to Jortini, więc...
    Więc życzę weny i czekam na next! :*

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Genialniee <333
    Nie moge sie doczekac next.! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Rozdział cudo <3 Czekam na next <3

    OdpowiedzUsuń
  9. świetne! zaczęłam czytać:3 masz talent! możesz mnie informować! :)
    zapraszam do mnie :)
    zapraszam na mojego aska http://ask.fm/complicated_truth

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak mnie dawno nie było,ajajaj D: U mnie na blogu też się nie pojawiał trochę rozdział,no ale cóż-bywa :) CZY TY CHCESZ MNIE ZABIĆ?! Podoba mi się sympatia Clementa (i nie tylko sympatia ^^) ale...ale Jorge...co z Byczkiem? Nadrabiam sobie rozdziały i tak sobie myślę,czy Nerwus jest już przynajmniej w 6 miesiącu ciąży i już niedługo skończą się jego humorki.Mam jednak coraz silniejsze wrażenie,że jego ciąża trwa całe życie-ze względu na płeć...WROGOŚĆ! No żeby się nie zdziwiła,pomyliło jej się tam kilka literek.Wywalić "W","R",jedno "O".Dodać "M","I","Ł".No i mamy to,o co naprawdę chodzi! Ja tak bardzo chcę,żeby Byczek wziął w końcu Tini w ramiona,przytulił ją mocno do siebie i wyszeptał jej,że bardzo mu na niej zależy,tylko że jest dupkiem :( Poziom romantico-włączony,hehe.A Tini to zdolna bestia.Tak go denerwuje,tak mu mąci w tej puściutkiej główce.I JA WIEM,ŻE JAK SIĘ CAŁUJE Z MERCEDES,TO MYŚLI O SWOJEJ SEKRETARCE! No bo po co by się tak rzucał za takiego przyjaciela,który w przeciwieństwie do niego ma trochę delikatności na co dzień D: Życzę ci dużo,dużo weny i czasu.
    U mnie chyba niedługo rozdział!
    ~

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że jesteś <3
      Już zaczęłam myśleć, że może o mnie zapomniałaś. A ty w ten ponury poranek (bo teraz to dopiero czytam :D) rozświetliłaś mój cały dzień.
      Nie, nie chce cię zabić :D a ciąży Jorge'a też na razie nie chce kończyć :P a zanim powie jej, że mu zależy to minie hohoho rozdziałów. Chyba xD bo jeszcze nie wiem jak to zrobię.
      Dziękuję Ci za komentarz :*
      I czekam na rozdział u cb :D

      Usuń
  11. Dlaczego wcześniej nie skomentowałam? Moja popieprzona głupota, o tak xD
    Skandalem jest nie skomentować kolejnego dzieła Ślicznej ♥
    Rozdział jak zwykle niesamowity ♥ Uwielbiam Greya a w twoim opowiadaniu jako León, jest tak samo boski, jak w książce Christian :D
    Mercedes... Nie będę się powtarzać, bo wiem że wiesz co o niej sądzę. Głupia ^^ :D (Mechi xD)
    Pan Blanco zazdrosny. P R A W I D Ł O W O. Bardzo dobrze. Chce Tinitę? To niech walczy o swoje xD
    Czyżby Clement zakochał się? Szuka towarzystwa chłopak ^^ Niestety - zły wybór xD
    Nie czuje do niej ''wrogości''... W takim bądź razie, co czuje? Na pewno nie miłość. Przecież jej tak naprawdę nie zna :D Zauroczył się i musi przyznać, że chce ją posiąść ^^
    Mam nadzieję że dziś/jutro pojawi się następne genialne cudeńko ♥
    I mam dziką nadzieję że będę pierwsza, a nie ostatnia ;D
    Oddaj trochę talentu, co? ;( Podziel się z potrzebującym ;(
    Tinita spotka się z Clementem. Mam nadzieję że po to - aby sprawić ''Pan Blanco, zazdrosny''
    Z niecierpliwością czekam na 22 ♥

    Udanego długiego weekendu ♥
    Kocham Cię :*
    Marcela :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty chcesz talentu? Ja go bardziej potrzebuję (jeśli ktoś chce oddać chętnie przyjmę).
      Masz ogromny talent <33
      Cieszę się, że Ci się podoba ^^ rozdział powinien być wieczorem :*
      Ja też kocham ♥

      Usuń
    2. PF! Ty?! Chyba żeby z ciebie spływał, z przedawkowania :D
      Ja w porównaniu do Ciebie - jajko. W sensie zero ale jajko fajnie brzmi :D
      Nie mogę się doczekać cuda ♥ and mam dziką nadzieję za zajęcie pierwszego miejsca ♥
      Pozdrawiam i czekam :D

      Napisz na gg jak dodasz ^^
      Ninja :*

      Usuń

Dziękuje za każdy komentarz, to dla mnie wiele znaczy ♥ ♥
Każdy z nich motywuje mnie do pisania kolejnych rozdziałów :**
Czytasz = komentujesz
Im więcej komentarzy tym szybciej rozdział <33